Czy kończąc lubartowskie I LO można zostać pilotem F16? Oczywiście, że tak! Najlepszym na to dowodem było niedawne spotkanie z absolwentem I LO rocznik 2008 zorganizowane w murach szkoły na ul. Chopina w Lubartowie.

Porucznik pilot mgr inż. – to tytuły, które chciałby mieć przed nazwiskiem niejeden nastolatek. A jeśli dorzucimy do tego fakt, że jest się pilotem samolotu F16 i przygodę z lotnictwem zaczyna się dopiero po maturze, to zaczyna się wierzyć, że marzenia jednak się spełniają.

- Patrzyłem, jako młody człowiek, jak nad Lubartowem latają wojskowe samoloty i to zainspirowało mnie do tego, aby zostać pilotem. Dowiedziałem się, że w służbie pilota wojskowego ważna jest matematyka, j. angielski, doskonała sprawność fizyczna i bardzo dobre zdrowie. Po liceum studiowałem w Dęblinie, potem szkolenie w USA i obecnie mam wylatanych już prawie 1000 godzin- opowiadał licealistom i uczniom „informatyka” pan porucznik.

Podczas dwóch godzinnych spotkań uczniowie ZS nr 2 mogli dowiedzieć się, jak wygląda codzienność pilota wojskowego oraz jakie ma obowiązki pilot samolotu wielozadaniowego F16. Gość przywiózł ze sobą również podstawowy ekwipunek, jakiego na co dzień używają piloci odrzutowców. Chętni uczniowie mogli przymierzyć ubiór pilota odrzutowca, hełm oraz wziąć do ręki dokumentację, jaką pilot ma ze sobą w kokpicie podczas lotu.

Pytaniom nie było końca, ale niestety gość uczniów z „Chopina” musiał wracać do swoich obowiązków. Liczymy na to, że będą one polegały wyłącznie na ćwiczeniach i pozostawaniu w gotowości.

Na zakończenie spotkania społeczność szkoły otrzymała z rąk zacnego gościa pamiątkowe zdjęcie z dedykacją, a bohater spotkania został uhonorowany przez dyrektora ZS 2 pamiątkowym dyplomem.

 

Tyle samo lądowań, co startów panie poruczniku!

2796866f-3ee5-460a-9721-ba9344dac44f.jpg2989e271-1113-467d-a3b8-8563c1a54713.jpg2A1A9315.jpg2A1A9332.jpg2A1A9355.jpg2A1A9385.jpg2A1A9400.jpg2A1A9412.jpg327A9030.jpg327A9034.jpg327A9036.jpg327A9058.jpg327A9075.jpg327A9076.jpg327A9082.jpg